wtorek, 7 czerwca 2016

A - Le grand ABC " Botanique"

Znów nadarzyła się okazja,
 aby popełnić kolejną kartkę z monogramem
według wzoru "Botanique".
Znów były nerwy
wyszywanie na ostatnią chwilę:/
Tak ciężko mi się ostatnio zmobilizować do wyszywania... 
W piątek pewna sympatyczna hafciarka 
obchodziła urodziny
i z tej okazji powstało takie A...
...następnie A wskoczyło na karteczkę...
Całość skromna, stonowana..
bo tak czułam.
Z tego co ptaszki mi ćwierkały, kartka już dotarła,
a Jubilatka zadowolona i przede wszystkim zaskoczona ;)
W takich momentach wiem,
 że to co robię ma jakiś głębszy sens :D
 Tak wygląda tył...
 ...tak środek (doszły rzecz jasna życzenia)...
...a tak w towarzystwie kwitnącej piwonii...
pachnie cudnie :D

*

Powiem Wam w sekrecie, że na tamborku kolejna literka,
ale tym razem nie na kartkę...
mam nadzieję, że w końcu uda mi się zrealizować plany z zeszłego roku,
ale o tym w kolejnym poście...
liczę, że jeszcze w czerwcu ;)

Do miłego 
i dziękuje za odwiedziny!

niedziela, 5 czerwca 2016

TU SAL 2016 - odsłona szósta

Czy to znów termin nowi?!
Gdzie ten czas tak gna...nie ogarniam...
brak czasu na wszystko...
zwłaszcza na krzyżyki...
tylko wtedy gdy jest jakaś okazja 
to się spinam i haftuje na cito.

Wróćmy jednak do nowiu...
słoiczek mi zwiał...obraził się chyba,
bo wiecznie głodny chodzi :/
Najpierw ukrył się w piwoniach...
 ledwo go dojrzałam :P
Siedział sobie w słoneczku,
wśród oszałamiającego zapachu białych piwonii.
Pięknie zakwitły w tym roku.
Gdy już go odnalazłam,
pozwolił sobie zrobić zdjęcie w pełnej okazałości...
w towarzystwie clematisa :)

*

Pozdrawiam Was serdecznie 
i
dziękuję za komentarze pod wróżką.
Za dzień lub dwa pokażę kartkę urodzinową,
którą stworzyłam dla pewnej sympatycznej osóbki...
najpier jednak musi ona dotrzeć do solenizantki ;)
Do miłego!
 

środa, 11 maja 2016

The Elderberry Fairy (I)

Już od dawna podobały mi się wróżki z tej serii...
zwłaszcza po publikacji Agi Jarzębinowej
jej ukończonej Jarzębinowej Wróżki.
Nie chciałam jednak powielać tego samego wzoru
i jakiś czas później natknęłam się Wróżkę Czarnobzową :D
Bardzo spodobał mi się ten wzór...
zwłaszcza ze względu na zestawienie kolorystyczne...
zielenie, fiolety i beże...
to co tygryski lubią najbardziej :)
W końcu nastąpiła mobilizacja 
i się zaczęło :P
Na pierwszy ogień poszła ramka...
jest spora, bo ok. 150 na 200 x.
Siedziałam nad nią chyba dwa popołudnia...
jakbym się pomyliła to potem byłby klops ;)
Haftowanie właściwej części zaczęłam nietypowo jak na mnie,
bo od lewego rogu,
nie chciałam ryzykować,
że źle wyznaczę środek
i trzeba będzie koniec końcem pruć ramkę.
 Po kilku kuleczkach czarnego bzu 
przeszłam na skrzydełko.

 Powiem Wam, że dało mi ono w kość...
kilka kolorów beżów
i oczy bolały...
jednak kontury wyjaśniły wszystko :)
Jeszcze jedno mnie czeka :P
Po skrzydełku nadszedł czas na liście...
zwyczajnie nie chciałam przekładać tkaniny  na tamborku.

To co widać to efekt kilku tygodni haftowania, 
choć siadałam do niej sporadycznie.
Ostatnio mam inne sprawy na głowie
i na hafcie nie potrafię się skupić :/
Mam nadzieję, 
że do końca roku uda się ją skończyć.

Na koniec trochę przyrody z ogrodu :) 


Moje serduszka już w pełnym rozkwicie :D

Pozdrawiam Was serdecznie!
Byle do czerwca :P

piątek, 6 maja 2016

TU SAL 2016 - odsłona piąta

Czas tak ostatnio zaiwania,
że nagle się okazało,
iż to już pora na kolejna odsłonę TUSALowego słoiczka!!!
Najśmieszniejsze jest to,
że wczoraj rano pamiętałam o dzisiejszej dacie,
a po pracy już zapomniałam :(
Stąd post ukazuje się wieczorem...
skleroza nie boli :P

W towarzystwie mleczyka :P

Słoiczek tylko troszkę przytył,
bo raczej maleństwa powstawały
i to sporadycznie.
Za to ma fajne towarzystwo...
już niedługo będą w pełnej krasie :D

Miłego weekendu Wam życzę!

środa, 4 maja 2016

M i R - Le grand ABC " Botanique"

Nawet nie przypuszczałam, 
że tak szybko będę miała sposobność wykorzystania
zakupionego niedawno wzoru.
2 i 3 maja moi rodzice obchodzili urodziny...
ba...Mama nawet imieniny miałam :P
Z tej okazji wpadłam na genialny
(bo w ostatniej chwili) pomysł, 
że zrobię dla nich kartki z monogramami.
Pomył wpadł mi do głowy w niedzielę,
a na wtorek musiały być gotowe!

Z M poszło mi w miarę szybko,
bo wyszywałam może 3,5 h,
 za to R dało mi  w kość...bite 5 h z igła w dłoni.
Wyszywałam na aidzie marmurkowej 
(to nie brudna kanwa :P),
muliną DMC według oryginalnego wzoru.
Powiem szczerze, że R podoba mi się bardziej...
może dlatego, że osobiście nie lubię różu ;)

Rzutem na taśmę udało mi się z nich stworzyć kartki...
do M pasował mi filet,
a do R stanowczo miodowy żółty.
Sami oceńcie czy dobrze wybrałam.


Literki wyszywa się bardzo przyjemnie,
wzory są naprawdę piękne,
dopracowane.
Jestem usatysfakcjonowana z zakupu.

Majówka się skończyła
i dziś trzeba było wrócić do szarej...pracowej rzeczywistości ;)
Pozdrawiam Was serdecznie 
dziękuję za odwiedziny i każde pozostawione słowo :D