Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 października 2016

środa, 17 sierpnia 2016

Kartka z podziękowaniem

We wtorek dotarła moja przesyłka
będąca nagrodą w moim rocznicowym candy,
w związku z tym mogę pokazać karteczkę,
jaką przygotowałam
aby podziękować Chrannie za udział w zabawie.

Do karteczki był rzecz jasna załącznik...
zdjęcia u Chranny 
Z tego co mi wiadomo wszystko się podobało,
z czego jestem wielce zadowolona :)

Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego razu!

poniedziałek, 4 lipca 2016

Kuferek pełen lata - Candy w Magicznej Kartce

Jeśli ktoś ma ochotę na przepiękny kuferek
od Magicznej Kartki
zapraszam do udziału w candy
organizowanym na ich blogu.

Więcej szczegółów TU 
Ja się bawię, a Wy? ;)

czwartek, 23 czerwca 2016

Etui na nożyczki

Tak mnie wciągnęła zabawa z biglami,
że powstało etui na nożyczki
z literką N ;)
Najpierw rzecz jasna powstało samo N,
haftowane na marmurkowym zielonym Belfaście.
To taka delikatna zieleń,
ale widoczna.
Następnie było krojenie i szycie.
 Tu chyba lepiej widać tą nieśmiałą zieleń.
Moje nożyczki sprawdzały, 
czy etui się nadaje :P
Stwierdziły, że tak :D
Środek jest przedzielony na pół,
żeby nie było bałaganu...
bo w etui znajdzie się miejsce nie tylko na jedną parę nożyczek.

Potem była sesja w plenerze...
 ...w chaszczach :P
 Podszewka biało-beżowa,
w widoczne zygzaki...
taka, żeby nie rzucała się w oczy.
 Narcyzów już nie ma,
ale są clematisy dla dodania kolorów :)
 Przy okazji przypominam o moim CANDY ,
jeśli ktoś jeszcze nie widział informacji ;)
Osobom, które już się zapisały do zabawy 
przypominam, że należy spełnić wszystkie warunki
(zwłaszcza punkt 1.)...będę sprawdzała ;)
Chcę być uczciwa wobec wszystkich chętnych do zabawy osób,
dlatego proszę sprawdźcie czy spełniliście wszystkie warunki.
Etui będzie rzecz jasna nagrodą główną w candy :D

*
Dziękuję za komentarze pod portmonetką :D
Miło mi bardzo, że się podoba.
Córka zachwycona :)
Powiem Wam, że już po głowie chodzą mi kolejne bigle :P
Zatem do  kolejnego posta...

wtorek, 15 grudnia 2015

Aidowe Candy u Chagi :)

Chaga z bloga Pasje Odnalezione 
organizuje cadny,
w którym nagrodami są aidy firmy Zweigart
w nowych kolorach,
które można nabyć w Hobby Studio.
To mój ulubiony sklep z hafciarskimi przydasiami, 
więc rzecz jasna biorę udział :D

Chętnych również zapraszam do Chagi :)

wtorek, 22 września 2015

Sketchbook roses - odsłna I i czego nie lubię w hafcie ;)

Od niedzieli na tamborku królują róże,
ale nie te z samplera,
tylko piękny bukiet w wazonie.
Mam miesiąc żeby skończyć haft, 
bo będzie to prezent na urodziny mojego Teścia.
Ostatnio się przeziębiłam 
i przez kilka dni nie miałam ochoty na x,
ale w niedzielę już poczułam się na siłach
i zaczęłam to co już czekać nie może ;)

W niedzielę było tyle,
a wczoraj skończyłam na tym etapie ;)
Wiem, wiem,
widać tylko różowo-czerwoną plamę,
ale do tego będzie masa konturów
i wtedy będzie widać co jest czym :P
Cierpliwości :D

*

Joanna z bloga Moje krzyżyki
zaproponowała zabawę, 
w której opisujemy czego nie lubimy w hafcie krzyżykowym.
Postanowiłam wziąć udział,
więc chętnych zapraszam do poczytania :P
 
1. Co w ogóle nie interesuje cię na rękodzielniczych blogach?
 Szczerze, to zaglądam na blogi z różnych dziedzin rękodzielniczych,
 choć nie tylko takie. Jeśli ktoś potrafi w ciekawy sposób pokazać, opisać to co go fascynuje,
to czemu mam tego nie obejrzeć, przeczytać i skomentować...

2. Jakie akcesoria do haftu uważasz za całkowicie zbędne lub tak bardzo drogie, że nawet nie masz zamiaru się nim interesować?
 Za zbędną uznałam nawijarkę do bobinek...sama radzę sobie z tym szybciej i lepiej ;)
Krosna na dzień dzisiejszy nie potrzebuje, bo wzory które wyszywam spokojnie da się realizować na tamborkach.

3. Jaka tematyka prac w ogóle cię nie interesuje i nie będziesz jej wyszywać nawet na zamówienie?
Na dzień dzisiejszy  nie interesują mnie kolosy, duże pejzaże ...za żadne pieniądze nie zdecydowałabym się ich wyszywać...pooglądać mogę, ale to wszystko w w/w temacie ;)

4. Jakich rodzajów ściegów nie wyszywasz lub starasz się ich unikać, bo wychodzą ci co najmniej bardzo średnio.
Nie cierpię robić 1/4, 3/4 krzyżyka...
nigdy nie mam pewności czy odczytałam dobrze legendę :/

5. Gdzie nigdy nie powiesisz swojej pracy?
 Tam gdzie nie chcą jej oglądać...staram się nie narzucać ze swoją twórczością.
Jeśli komuś podoba się to co robię,
 to mogę się "chwalić " moją rękodzielniczą naturą :)
 
6. Wyobraź sobie, że ktoś zamawia u ciebie haft za pieniądze. Co musiałoby się stać, żebyś odmówiła/odmówił?
 Bardzo rzadko haftuje na zamówienie. 
Odmówię wtedy gdy zamawiający zaniży cenę materiałów i mojej pracy, 
albo wzór który wybiera zupełnie do mnie nie przemawia.
 
7. Czego nie dopuszczasz w hafcie krzyżykowym? A może robisz coś, co uznawane jest za niedopuszczalne lub w złym tonie?
U siebie nie dopuszczam robienia supełków. 
Kiedyś owszem, 
ale gdy nauczyłam się inaczej zaczynać i kończyć nitki, 
nie m mowy o supełkach.
Co jest w "złym tonie"...to że nie piorę moich robótek :P
Przy trójce wiecznie głodnych lub ubrudzonych dzieci 
moje ręce są tyle razy myte (przy okazji),
 że do robótki zawsze siadam z czystymi rękami.
Jeśli na materiale nie widać śladów zabrudzeń 
to wolę nie prać, bo nie podoba mi się wygląd tkaniny po praniu.
 
8. W jakich zabawach nie weźmiesz udziału?
Nie biorę udziały w RR, 
w SALach bardzo rzadko 
(o ile dany wzór naprawdę mi się podoba).
Jestem wolnym duchem 
i nie lubię gdy mi się narzuca,
 to co ma być dla mnie przyjemnością.

9. Z jaką firmą produkującą zestawy nie chcesz mieć więcej do czynienia?
 Nie ma takich.

10. Czy miałaś jakieś nieprzyjemne doświadczenie związane z haftem, które zniechęciło cię do wyszywania na dłuższy czas?
Nie było takiego doświadczenia.
Haftowanie kocham, 
więc pomimo małych przerw (ze względów czasowych, natłoku obowiązków)
zawsze do haftowania wracałam.
 
Zapraszam wszystkich chętnych do zabawy :)
 
 

piątek, 12 czerwca 2015

Leaf fall (RTO) - odsłona II

Jeśli ktoś czekał na etui z sówką,
to właśnie się doczekał :)
W sumie to już środę  było gotowe,
ale ostatnie szwy skończyłam późno, 
więc na zdjęcia nie było szans.
Wczoraj po pracy udało mi się zrobić kilka ujęć 
rzeczonego etui,
ale oceńcie sami...

Taka byłam zaaferowana zszywaniem, 
że nie zrobiłam ani jednej fotki w trakcie :/
Szyłam oczywiście ręcznie,
bo nie posiadam maszyny.
Etui składa się z:
 usztywnionej okładki ok. 9 x 11 cm


 i
sześciu stron aidy 16 ct 
(na trzech jest wyszyte 28, 26 i 24),


całość zebrana w trzech miejscach na grzbiecie
(zawsze można coś dodać lub wymienić),
przód wiązany zieloną wstążeczką :)

Takie oto maleństwo wyszło :)
To moja druga "praca" z gotowym haftem, 
który nie trafił w ramkę.
Powiem szczerze, że jestem zadowolona.

Wyszywając sowę, 
chciałam ją zgłosić na wyzwanie # 12


które ogłosiły twórczynie bloga Kwiat Dolnośląski
pod tytułem "Latawce, dmuchawce, wiatr".
Moją robótkę, 
moim zdaniem, 
mogę podpiąć pod ostatni WIATR ;)
Jesień i spadające liście zawsze kojarzą mi się z wiejącymi wiatrami.
Mam nadzieję, 
że moja prac nie zostanie odrzucona, 
ale czas pokarze...

Na koniec jeszcze kilka zdjęć




I co powiecie?

Pozdrawiam Was serdecznie i udanego weekendu życzę,
bo to już dziś piąteczek ;)



poniedziałek, 8 czerwca 2015

Moje hafciarskie przyzwyczajenia

Z uwagi na ostatnio panujący zastój w moich haftach,
postanowiłam odsłonić swą hafciarska duszę 
i napisać o swoich przyzwyczajeniach związanych z moim hobby.
Zabawę w "odsłanianie" siebie zapoczątkowała Ania,
zatem dołączam do grona hafciarek,
które uchyliły rąbka tajemnicy na temat swoich przyzwyczajeń ;) 

1. Jaka jest Twoja ulubiona tkanina do wyszywania?

Dla osób, które są stałymi bywalcami na moim blogu, 
informacja, że moją ulubioną tkaniną do haftu 
jest aida firmy Zweigart w kolorze rustico,
 nie będzie chyba zaskoczeniem ;)
 
 
Najczęściej jest to gęstość 16 ct, choć i 18 ct lub 20 ct nie są mi obce.
Mój pierwszy kontakt z nią miał miejsce
już ponad rok temu, 
 a ona nadal (wręcz niepodzielnie) panuje wśród innych tkanin, 
które posiadam w swoich chomiczych zasobach.

2. Rysujesz na tkaninie kratki, czy nie?
 
Nigdy nie rysowałam  żadnych kratek, 
czy linii pomocniczych.
Powodem jest brak zaufania do wszelkiego rodzaju
pomocy kreślarski. 
Linie zaznaczane nitką, czy żyłką też mnie nie kręcą. 
 

3. Zaczynasz haftować na środku tkaniny, czy w rogu?
 
Od dłuższego czasu  wszystkie moje hafty 
staram się zaczynać 
od środka wzoru 
lub od centralnego elementu 
(tak było przy zielnikowych kwiatach).
Wtedy mam zawsze pewność, 
że haft wyjdzie centralnie na środku tkaniny,
którą przycinam konkretnie pod dany haft.

 
4. Wolisz trzymać robótkę w ręku, czy używać krosna lub stojaka?
 
Gdy zaczynałam moja przygodę z haftem materiał trzymałam w dłoni 
lub wręcz wyszywałam "na kolanie".
Potem nastała era tamborków,
zwłaszcza te drewniane przypadły mi do serca 
(mam ich kilka o różnej średnicy).
Do przytrzymywania tamborów kupiłam 
kilka miesięcy temu uchwyt przysiadany, 
bez którego już nie wyobrażam sobie haftowania.

 
5. Wolisz wzory w formie elektronicznej, czy papierowej?
 
 Stanowczo wole wzory w formie papierowej, 
gdy już mam zamiar zaczynać haftowanie.
Na zapas nie drukuję wzorów, 
a przynajmniej robię to rzadko
i wtedy gdy jestem pewna (lub prawie pewna),
że dany wzór będzie wyhaftowany.
Oczywiście masę wzorów mam przypiętych na Pinterest.pl
oraz wiele stron z wzorami (zwłaszcza rosyjskich) dodanych do ulubionych ;)
 
 
6. Jaka jest Twoja ulubiona pora na wyszywanie?
 
 Każda, o ile mam spokój i co chwilę ktoś nie woła "Mamo..." :P
Przeważnie jest to późny wieczór, choć
czasami udaję się postawić kilka x w ciągu dnia.
 
7. Wyszywasz wzór tak długo dopóki nie skończysz, czy zmieniasz co jakiś czas robótki?
 
Przeważnie wyszywam jeden wzór tak długo,
aż skończę. Ostatnimi czasy jednak trochę zmieniłam tą zasadę
i wyszywam dwa wory w cyklu tygodniowym.
Nie wiem ile tak wytrwam,
bo zaczyna mnie to trochę drażnić, a w końcu nie o to chodzi.

 8. Czy masz jakieś UFOki? Jeśli tak, to ile?
 
 UFO-ki dla mnie nie istnieją.
Jeśli coś przestaję haftować,
bo mi to nie leży, to już do tego nie wracam.
Tak było do tej pory.
Dziś mogę powiedzieć, że mam jednego UFO-ka,
nieszczęsną paprykę,
ale co do niej wiem, że skończę ten haft.
Powód - podoba mi się i chcę ją mieć na ścianie w kuchni.
Tyle że muszę chwilę od niej odpocząć po ostatnich wydarzeniach.
 
 
9. Czy podczas haftowania oglądasz filmy lub słuchasz muzyki?
 
 Gdy haftuje muszę mieć ciszę i spokój,
nie jest mi wtedy potrzebna TV czy radio.
Jestem tylko ja i haft.
  
10. Często bierzesz udział w SALach i innych tego rodzaju zabawach?

SAL-e czy inne zabaw, 
w których trzeba się podpożądować konkretnym zasadom 
to nie dla mnie.
Haftuje to co dyktuje mi serce, wtedy gdy mam na to ochotę.
Aktualnie uczestniczę w jednym SAL-u,
ale tam nie ma sztywnych zasad, 
prócz tego, że haftujemy kwiaty V. Enginger ;)
A to wiadomo, że mi odpowiada.
 

11. Czy masz listę wzorów, które będziesz haftować, czy też kolejność jest spontaniczna?
 
Zawsze jest spontan.
Jest trochę wzorów,
 które mi się szczególnie podobają,
ale co w danym momencie wskoczy na tamborek
to potrzeba chwili.

Wśród wzorów, 
które niebawem powinny u mnie zagościć są:



Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca :P
Na pocieszenie napiszę, że sowiata się wyszywa
i niedługo ujrzy światło dzienne :)

Pozdrawiam Was serdecznie i udanego tygodnia życzę!
 

środa, 20 maja 2015

"Nadejszła wiekopomna chwila" :P

Obiecałam, więc dotrzymuje słowa :)
Dziś mija 1 rok mojej przygody z blogiem...
nadal się uczę, 
ale w blogowym świecie cieszy mnie najbardziej, 
że poznałam (wirtualnie) wiele wspaniałych i uzdolnionych osób :)

Ale do rzecz...czas wyłonić zwycięzce mojego CANDY :)

Bęben maszyny losującej jest pełen...


...nastąpiło zwolnienie maszyny :P


wyczekiwany moment...


Współpraca z  3-latkiem bywa trudna, 
ale jakoś się udało ;)

Jeden 'klon" nie był zainteresowny współpracą, 
drugi stawiał warunki (ten ze zdjęcia...starszy "klon")

...and the winner is...


... właścicielka bloga


Magdaleno gratuluję 
proszę o kontakt w sprawie adresu, 
na który ma polecieć paczuszka z nagrodą :)


Dziecię życzyło sobie, 
aby uwiecznić jego "bimbina" 
oraz małą-dużą rączkę (maszynę losującą).
Proszę o wyrozumiałość ;)

A nagroda wygląda tak


Do tego będzie jeszcze notesik podręczny i kartka z podziękowaniem za udział, 
ale skleroza zapomniała zrobić im zdjęcie :P

*

Dziękuję Wszystkim za udział w zabawie :)
Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 17 maja 2015

Robótki w plenerze - edycja wiosenna (zabawa z Agą Jarzębinową)

Prawie miesiąc temu Agnieszka 
zorganizowała zabawę pt.
"Robótki w plenerze - edycja wiosenna".
W skrócie, w zabawie chodzi o oto aby zrobić 
kilka fajnych fotek z naszą robótką w plenerze,
napisać o tym post, 
a najlepsze (naszym zdaniem) zdjęcie przesłać do Agnieszki, 
która zamieści je wraz zdjęciami innych uczestników zabawy
do oceny innych blogerów...
zwycięży ten, kogo zdjęcie spodoba się najbardziej.
Zabawa myślę sympatyczna,
więc pomimo tego iż fotograf ze mnie jak z koziego zadka trąbka,
staje  w szranki o wspaniałą nagrodę, 
przygotowaną rączkami Agnieszki :)

Ale dorzeczy...
moje "artystyczne" zdjęcia ;)









Liczyłam na jeszcze kilka fajnych fotek,
ale pogoda ewidentnie sprzysięgła się przeciwko mnie.
Trudno :/
Szału nie ma, ale robótki moje chyba nie najbrzydsze,
więc może to zatuszuje moje nikłe doświadczenia w roli fotografa ;)
Agnieszko dziękuję za organizację zabawy...
jakby były kolejne edycje, to ja jest ZA :D

Pozdrawiam ciepło w tą pokręconą pogodowo niedzielę!