Dziś pokażę to,
co odrywało mnie ostatnio
od wyszywania zielnikowych kart...
takie niepozorne maleństwa,
tworzone z różnych okazji.
Pierwsza była karteczka urodzinowa
dla Agnieszki
Kolejny hafcik to mała kawka
na Siłownię Twórczą.
Haft nie był zbytnio przemyślany,
a zdjęcia mało artystyczne,
wiec wyszło jak wyszło...
ale spróbowałam ;)
Następne w obroty poszły fartuszki
na wszelkiego rodzaju butelki.
Pierwsza z okazji imienin Teścia,
a druga,
z okazji urodzin Taty.
Róże królują,
choć w ogrodzie jeszcze długo nie zakwitną.
*
Jak widać,
powoli realizuje
organizowaną przez Agnieszkę.
Na razie są to próby i liczę,
że do 22 maja uda mi się zrobić naprawdę fajne zdjęcia :D
**
Teraz siedzę nad biscornu na Dzień Matki.
Pokazywałam je na Hafciarskiej majówce.
Już mam front, jeszcze tylko plecki i będę zszywać :)
Liczę, że do końca tygodnia się wyrobię...
Już tęsknie patrzę w stronę zielnikowej papryki...chlip :/
Weekend majowy minął nie wiadomo kiedy,
tydzień zaczął się deszczem,
ale ja przekornie życzę Wam udanego pierwszego tygodnia maja,
dużo słonka i czasu na realizację hobby :)
Pozdrowionka!







