Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 marca 2016

Listonosze czasami cuda noszą ;)

Już po świętach, choć tyle szumu znów o nie było ;)
Przed świętami i zaraz po świętach 
listonosz przyniósł mi piękne kartki
od znajomych rękodzielniczek.

Muszę się pochwalić,
bo każda wyjątkowo piękna!

 Od Violi
 Od Ani
 Od Madzi
Do kartki dołączony był zajec,
bajeczny, prawda :D
 Od Agnieszki
Dziewczyny dziękuje pięknie za życzenia
oraz serce włożone w stworzenie kartek i zajączka.
Jest mi niezmiernie miło :D

Na koniec kadr z ogródka...
wiosna się budzi :D

Pozdrawiam!

wtorek, 31 marca 2015

Róża "Pullman Orient Express" (podejście 2) i Irys DFEA - odsłona III

Nie wiem kiedy, 
ale minął już 3 tydzień wyszywania kwiatuszków.
Po ostatnich perypetiach z różą
tempo spadło, bo i ochota gdzieś na spacer poszła.
Troszkę jednak przybyło,
ale żeby nie być gołosłownym pokazuje zdjęcia

IRYS




 Jak widać, główny kwiat w kolorze jest prawie wyszyty,
za chwilę zacznę wyszywać detale w sepii,
 a dopiero potem przełożę tamborek.

RÓŻA



Udało mi się w 80% wyszyć drugi kwiat oraz zacząć pączek.
Po tym feralnym dniu jakoś już leci bez pomyłek, choć wyszywając kolorami, 
co chwile łapie się na tym,
że jakiś fragment pominęłam i muszę za chwilę wracać do konkretnego,
 odłożonego przed chwila, koloru.
Jak skończę ten haft, to chyba upije się z radości :P
Albo zrobię duuuuże przydasiowe zakupy :P :P

*

Dziękuję Wam za słowa otuchy pod ostatnim postem :)
Podniosłyście mnie na duchu.
Przed Świętami już zapewne nowego posta nie będzię,
więc życzę Wam...


...oby zima nie zdecydowała się wrócić akurat na Wielkanoc...

poniedziałek, 16 marca 2015

Takie tam ;)

W końcu się zmobilizowałam
i skończyłam pakowanie mojej trójcy,
z którą chcę spróbować swoich sił na konkursie haftu
organizowanego przez polskiego przedstawiciela DMC.

Dla przypomnienia ...
chodzi o tą trójeczkę


Opisane, zabezpieczone, 
wraz z wszystkimi załącznikami zostały wpakowane do tuby...


mam nadzieję, że nie będą pomiętolone,
bardzo bym tego nie chciała :(

*

A teraz o innej Trójeczce :P

W sobotę zabrałam się za wcześniej opisywane zajce...
oj, napociłam się strasznie, 
bo miałam kiepskie narzędzia do cięcia :(
3 mm filc to jednak spore wyzwanie dla noża czy zwykłych nożyczek.
Udało mi się sklecić tylko 3 sztuki.


Oczywiście nie byłabym sobą gdybym trochę nie zmodyfikowała wzoru...
może kolejnym razem zrobię zgodnie z oryginałem ;)


Paszcza z bliska


Niestety zdjęcia nie oddają fajnej zieleni filcu...
nie mogłam jej wydobyć, choć próbowałam w różny sposób :/

**
Nie myślcie, że przestałam haftować...
dzieje się, ale o tym w kolejnym poście :P

Dziękuję, za przemiłe komentarze po pamiątką :*

Umiliły mi ciężki weekend...
w nocy z piątku na sobotę tak przydzwoniłam stopą w nogę od komody, 
że mam podejrzenie złamania środkowego palca prawej stopy :(
Żyję jednak...ba...nawet w pracy jestem.
Miłego tygodnia Wam życzę...
i jak wstajecie w nocy to zapalajcie sobie światło :P

piątek, 20 lutego 2015

Wielkanocne jajo - finał

Melduję, 
że wczoraj udało mi się nabyć nieszczęsną mulinę, 
która skończyła się w najmniej odpowiednim momencie ;)
Jest to numer 1664 (stary 587) Ariadny.
Dziś udało mi się ukończyć wyszywanie wzoru autorstwa 
Elisy Tortonesi-Sieß.


Tak prezentuje się w ramko-tamborku nabytym w Hobby Studio.
Wzór wyszywałam na Aidzie 20ct w kolorze białym,
wielkość wzoru 90 x 130 krzyżyków.
Gotowy haft ma wielkość 11 x 16 cm.

Ramko-tamborek niby fajny jest, 
ale ciężko złapać środek i wygląda to jak wygląda...
jajo nie jest centralnie po środku...
spróbuję jeszcze coś z tym zrobić, ale muszę ochłonąć.
Ariadna mnie wykończyła...matko, jak ona mi sie plątała!

Myślałam, żeby wyszyć jeszcze jedno jajo tej autorki, 
ale chwilowo muszę odpocząć od nich...
muszę przygotować kolejną kartkę urodzinową, 
a potem...zielnik mnie wzywa ;)

*

Dziękuję Wam za słowa otuchy pod poprzednim postem...
dziękuję, że jesteście:D


czwartek, 19 lutego 2015

Przeciwności losu

Ciąg dalszy jaja...ale nie koniec :/

Powiem Wam, że z wyszywaniem jaja szło mi jak po grudzie...
wyszywam Ariadną, którą kiedyś dostałam, ale plącze mi się ona jak żadna inna...
co chwila jakiś supełek się robi i to taki że nijak nie mogę go rozwiązać.
Z mojej strony co chwile padają niecenzuralne słowa, a w głowie kołędzi się myśl:
"Po co Ty durna babo wzięłam tą mulinę, a nie DMC?!"
Wzór niby duży nie jest, bo tylko 90 na 130 krzyżyków i święcie byłam przekonana, że jedno 8 metrowe pasemko muliny wystarczy w zupełności, zwłaszcza, że wyszywam na Aidzie 20ct, ale wczoraj okazało się, że mulina topnieje szybciej niż śnieg w maju :(

Tyle mam wyszyte


Zostało tylko troszkę trawy i mleczy + ostatni baranek (!), a muliny brak :(
Chyba sobie w łeg strzele...
na domiar złego mój mąż wyrzucił mi banderolkę z numerem muliny zanim ją schowałam, 
albo choć sprawdziłam co to jest za numer!!!
Teraz pozostaje mieć tylko na dzieję,
że w jedynej pasmanterii w mieście (ja bym tego miastem nie nazwała)
mają jeszcze Ariadnę i sprzedawczyni poszuka mi odpowiedni kolor po skrawkach które mi zostały...trzymajcie kciuki....


poniedziałek, 16 lutego 2015

Czyżby Wielkanoc ;)

Wiem, wiem, do Wielkanocy jeszcze daleko, ale postanowiłam, 
że w tym roku przygotuję jakieś drobiazgi na kiermasz świąteczny do szkoły.
Wzory z tej serii bardzo przypadły mi do gustu, więc postanowiłam spróbować swoich sił.
Na razie mam tyle...


Zostały jeszcze 3 baranki do wyhaftowania i reszta jajka ;)

Wyszywa się przyjemnie, choć odwykłam od trzymania tamborka w ręku i jest mi trochę niewygodnie...ba, nawet dłoń dziś mnie jakoś dziwnie boli :/
Dam jednak radę...nie ma to tamto ;)

Najbardziej rozbawił mnie mój ślubny, gdy zobaczył co wyszywam...
stwierdził. że ten wzór jest stanowczo za prosty dla mnie 
i z pewnością nie jest w 3D :)

Czy proste wzory nie mogą być ładne?
Czy wszystko musi być wielobarwne i z efektem 3D?
Wyhodowałam konesera sztuki na własnej piersi ;)

*
Mulina jeszcze nie zamówiona, 
bo muszę zrobić generalny przegląd zapasów i tego co ewentualnie będę potrzebowała.
Co się odwlecze, to nie uciecze ;)

Udanego tygodnia Wam życzę!
Bocian Maciek już wylądował w Bydgoszczy...czyżby wiosna ;)