Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 marca 2017

Cotton czyli bawełna - Panna (III) Finał

Tak, to jest TEN dzień :D
Moja bawełna w pełni wyszyta i ubrana w ramę.
Dzięki Jarzębinowej mam nawet prawdziwą bawełnę,
która dopełniła całości.
Wróćmy jednak do momentu, na którym skończyłam poprzednio...
dokończenie trzeciej kuleczki nie zabrało mi wiele czasu...
 Była najmniejsza, choć najwięcej w niej było brązów,
oraz sporo półkrzyżyków wokół.
Tu już całość,
lecz bez ramy.
Już mi się podobało :)
Haft skończyłam 27 lutego,
po czym zaczęłam zastanawiać się nad ramą.
W tzw. międzyczasie Jarzębinka 
zdobyła dla mnie gałązkę prawdziwej bawełny.
Przedsięwzięcie było dość trudne, 
bo jak się okazało to towar deficytowy.
Dzięki jej pomocy się udało...
raz jeszcze bardzo Ci Agnieszko dziękuję!

Dane techniczne:
Wzór: Cotton opracowany przez K. Gevorkyan 
na podstawie malarstwa T. Kovaleva
Wielkość wzoru: 90 na 180 krzyżyków
Nici: mulina Gamma - 19 kolory (plus 6 mieszanych)
Tkanina: len Belfast 32 ct, kolor biały (w zestawie była biała aida 14 ct)
Wielkość oprawionego haftu: ok. 13 x 28 cm (+ 5 cm zapasu)
Wielkość ramy: 31 x 46 cm
 Koniec...ciesze się, że zdecydowałam się ją wyszyć :)
To naprawdę wdzięczny wzór.
Mam nadzieję, 
że z przyjemnością śledziliście moją przygodę z tym wzorem.
Z tej, pewnego rodzaju, serii jest jeszcze kilka rośli,
ale mnie urzekły właśnie kolory bawełny.

*
Pozdrawiam Was serdecznie i udanego tygodnie życzę!
U mnie właśnie świeci słonko, choć dziś niestety dużo chłodniej.
Przy porannych zdjęciach ręce mi ewidentnie zgrabiały ;)
Buziaki!

piątek, 24 lutego 2017

Cotton czyli bawełna - Panna (II)

Dziś przychodzę do Was z kolejna odsłoną bawełny :)
Chwile musiałam się od niej oderwać,
ale jak wróciłam, to poszło jak z płatka ;)
Druga puchata kulka pyszni się na tamborku :)
Jeszcze tylko jedna, najmniejsza
i będę mogła w pełni zaprezentować jej urodę.
Na razie kilka ujęć tego co udało się wyhaftować.
 Prócz krzyżyków we wzorze są też półkrzyżyki wykonywane jedną nitką.
Kolory jednak są na tyle rozmyte, 
że trzeba się przyjrzeć, żeby je zauważyć.
 Wyszywając muszę pilnować kolorów, 
bo są tak zbliżone do siebie, że łatwo można je pomylić.
Pomocny okazał się organizer igieł.
Przy kolorach mieszanych sprawdza się idealnie.
 Na zakończenie tygodnia pierwsze oznaki wiosny :D
 Śniegu już nie ma, ale przebiśniegi owszem ;)
 Na poprawę nastroju zrobiłam małe zakupy scrapkowe.
Czy te tekturki nie są piękne?
Luty się kończy, 
wiosna coraz bliżej...
żyć, nie umierać ;)
Udanego weekendu Wam życzę
i dziękuję, że do mnie zaglądacie :D

poniedziałek, 20 lutego 2017

Kartka dla nawigatora

Kartka powstała w ekspresowym tempie,
bo czasu było niewiele.
Znajomy mojego męża za kilka dni obchodzi okrągłe urodziny,
a jego żona wymyśliła imprezę urodzinową  niespodziankę z udziałem jego znajomych.
Żeby nie było tak prosto, 
mieszkamy na Pomorzu, 
a oni w Krakowie :P
Ale co to jest 600 km ;)
Złapałam za igłę i powstał taki oto dwupłatowiec.
 Kolory nieba pasowały mi jak najbardziej.
 Nawigatorzy to fajne chłopaki...i dziewczyny też ;)
 Haft stworzony na marmurkowej aidzie 18 ct,
idealnie pasującej jako tło dla lotu.
 Kartka się bardzo spodobała,
co niezmiernie mnie ucieszyło :D
Impreza urodzinowa była mega
i pomimo dzisiejszego zmęczenia  nie żałuję,
że w weekend trzeba było pokonać 1200 km :P
Żałuję tylko że byłam tak blisko Agi Jarzębinowej 
i nie było czasu aby się potkać :/
Może innym razem :)

*
Udanego tygodnia Wam życzę!
Jak odeśpię to wracam do wyszywania bawełny.
Druga kulkę już kończę,
więc będzie kolejna prezentacja.
Buziaki dla Was!

czwartek, 9 lutego 2017

Cotton czyli bawełna - Panna (I)

Nowy rok już na dobre się rozkręcił,
a ja dopiero niedawno (po sporej przerwie) 
wróciłam z przyjemnością do haftowania.
Efektem tego jest taka oto puchata kuleczka.
To dopiero część wzoru,
więc będzie ciąg dalszy ;)
Tytuł zestawu firmy Panna
to właśnie " Cotton" czyli bawełna.
 W zestawie była biała aida 14 ct,
 którą zamieniłam na biały Belfast ;)
Wyszywam mulina Gamma,
która dołączona była zestawu.
Jak widać haft jest w moich ulubionych kolorach
i gdy spojrzymy na niego z pewnej odległości 
to mamy wrażenie, że gałązka bawełny naprawdę tam leży.
Wspaniale opracowany wzór przez K. Gevorkyan 
na podstawie malarstwa T. Kovaleva.
Po cichu liczę, że do końca lutego uda mi się go skończyć ;)

*
Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego razu :*

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Zmiana kodu...4 z przodu ;)

Niedługo pewien Pan będzie obchodził okrągłe urodziny ;)
Z tej okazji powstała taka oto kartka urodzinowa...
na osłodzenie tej przerażającej wiele osób okazji ;)
Postawiłam tym razem na słodycze,
babeczka z kremem oraz płonąca świeczka,
na tle fioletu.
Z napisu pod haftem zrezygnowałam,
bo uważam że co za dużo to nie zdrowo ;)
Haft tym razem na aidzie 18 ct  marmurkowej - to nie są plamy ;)
 
A w środku taka oto kombinacja :P
 Życzenia oraz TA magiczna liczba ;)
Tym razem postawiłam na błękit,
żeby rozjaśnić wnętrze.
Mam nadzieje, że wywoła uśmiech na twarzy Jubilata, 
ale to dopiero za kilka dni.

*

Muszę na koniec pochwalić się tym 
co do mnie przyleciało od Jarzębinowej :D
 Pamiętała o tym, że i ja świętuje w styczniu i przygotowała dla mnie niespodziankę.
Agula jeszcze raz serdecznie Ci dziękuję :*
Magnes z sową wymiata :D
Ostatnio z robótkami u mnie na bakier, 
ale dzięki dopingowi dobrych duszyczek igła wróciła do łask 
i jest duża szansa, 
że jeszcze w styczniu pokażę nad czym teraz pracuję  :)
Tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i miłego weekendu życzę!


wtorek, 25 października 2016

Październikowe imieniny II

Pozostaje nadal przy temacie październikowych imienin,
bo był dodatek do kartki w postaci małej portmonetki/etui,
jak kto woli ;)
Wyglądała ona tak.
Zawartość była podobna, tyle że bez kwiatka ;)
Ale od początku...
 Najpierw powstał maleńki haft na naturalnym Edinburghu
wykonany muliną DMC.
 Potem był nowy wzór portfelika,
z którym było trochę zabawy.
 Tył przyozdobiłam bawełnianą koronką.
 Podszewka znów w beżową łączkę.
Widzę w niej jeszcze sporo niedociągnięć,
ale sama forma bardzo mi się podoba...
bardziej niż ta "chuda" :P
Solenizantka chyba zadowolona...

*
 Obecnie na tamborku coś zupełnie  nie świątecznego...
jestem jakaś zaspana, bez chęci do działania,
tylko terminy mnie jeszcze mobilizują, 
ale kolejny dopiero w grudniu ;)
Dziękuję  Wam za przemiłe komentarze pod kartką :)

Do następnego razu...

czwartek, 20 października 2016

Październikowe imieniny

Nie ważne, że pogoda pod psem,
że szaro, buro i ponuro...
w październiku bliska mi osoba ma swoje święto,
więc z tej okazji powstała kolejna w moim dorobku
kartka z kwiatowym monogramem :)
Najpierw był sam monogram...
 na białym Belfaście...
 I jak irys w towarzystwie prawdziwego irysa,
 który zakwitł pomimo jesieni :)
Gdy literka już powstała,
trzeba było zabrać się za stworzenie kartki.
 W związku z kolorami haftu wybór padł na papierki w podobnej tonacji.
 Sam haft był na tyle duży,
że wszelkie napisy zupełnie mi nie leżały.
W związku z tym powędrowały do środka ;)
 Tył kartki też został przyozdobiony...
solenizantka lubi spędzać czas nad jeziorem, 
stąd ważka :)
 Kartka typowo "w moim stylu",
jak to określiłaby moja przyjaciółka od igły ;)
Ja jestem zadowolona z efektu,
a czy solenizantka będzie...to się okaże :P

*
Dziękuję za komentarze pod czekoladownikami ...
pani moich chłopaków była pod wrażeniem,
nawet mi osobiście podziękowała, 
więc było mi tym bardziej miło :D
Po takim komplemencie chce się działać :D

Pozdrawiam Was serdecznie 
i do następnego razu...
wkrótce ;)

środa, 28 września 2016

Kolejne imieniny - J

We wrześniu zdarzyła się kolejna okazja,
aby stworzyć kartkę imieninową.
Tak się złożyło,
że jubilatka również ma imię na J ;)
Tyma razem literka została wyhaftowana na białej aidzie 18 ct,
i dużo łatwiej było mi ją wkomponować
w kartkę w jedynie słusznych kolorach ;)
 Od pierwszego momentu byłam pewna, że to jest TO :)
 Sesja jak zwykle na starych deskach...
 nie mogłam się powstrzymać :)
 Kartka i parę drobiazgów już u adresatki...
ptaszki ćwierkały, że jest zadowolona ;)
*
Muszę się jeszcze pochwalić niespodzianą od Chranny...
zaskoczyła mnie zupełnie.
 Dostałam cudnej urody saszetkę pachnącą lawendą,
wykończoną frywolitką....bajka po prostu!
Do tego niesamowita karteczka...
jestem pod wielkim wrażeniem umiejętności Ani :)
Aniu kochana dziękuję  Ci z całego serca...zaskoczyłaś mnie na maksa:D
*
Tym oto pozytywnym akcentem kończę dzisiejszego posta...
udanego tygodnia Wam życzę i dziękuję za odwiedziny :)