Obserwatorzy

piątek, 28 listopada 2014

Haft jednego dnia ;)

Wczoraj miałam tzw. urlop wypoczynkowy ;)
Dziewczyny posiadające dzieci wiedzą jak taki dzień może wyglądać...
dla tych nie w temacie, napiszę tylko, że nie ma to nic wspólnego z wypoczynkiem :P
Gdy maluchy pozwoliły i nie miałam nic innego do zrobienia, 
to siedziałam i haftowałam misiaka Lickle Ted
 zamieszczonego w 128 numerze czasopisma The Word of Cross Stitching.
Haftowało się przyjemnie. Zaczęłam z rana a skończyłam ok. 22, 
bo w tzw. międzyczasie byłam na 2-godzinnym zebraniu rodziców u córki ;)

Ale do rzeczy...
zapraszam na kawkę z misiem :)


Materiał: len Belfast 32 ct, kolor Raw
Mulina DMC:10 kolorów
Wielkość: 28 krzyżyków na 54 krzyżyki

A teraz zbliżonka





To tyle...maleństwa ostatnio u mnie królują, ale może w końcu padnie na coś poważniejszego, bo naprawdę chciałabym, ale jakoś nie mogę się zdecydować.

Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny :D

28 komentarzy:

  1. Uwielbiam tego misia a tu jeszcze w Twoim mistrzowskim wykonaniu: ) uczta dla oka: )

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak dzień z życia mamy raczej nie ma za wiele wspólnego z wypoczynkiem. Kawkę z misiem piję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny miś. świetnie cie rozumiem z tym urlopem, tak samo nie mogę zrozumieć kto wymusił nazwę "urlopu macierzyńskiego". Chyba jakiś facet bo to na pewno nie jest urlop.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bardzo lubię tego misia, nawet jeden czeka gdzieś tam w kolejce do zrobienia ;) Twój wyszedł uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To nie jest "on" - to mama misiowa po całym dniu "urlopu wypoczynkowego":). Bardzo się mi podoba to maleństwo, ciekawa jestem zastosowania..

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki misiaczek:) bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  7. to miś chyba popija herbatkę,a nie kawkę :) uroczy. ten urlop wypoczynkowy to tak samo jak się mówi,że "siedzi się w domu".. ina 99% się tego nie robi

    OdpowiedzUsuń
  8. Słodziak :) Co z niego będzie???

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajniutki ten miś :) podoba mi się ten materiał, muszę kiedyś się odważyc i cos wyszyc na lnie. A jedna nitka wyszywalas?

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystkie te misie są cudne!! jak tylko znajdę czas i skończę obecną pracę to w końcu się za nie zabiore :) gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodziutki, prawie śpiący miś :) pozdrawiam Sylwuska

    OdpowiedzUsuń
  12. Też go kiedyś haftowałam... śliczny :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoja 'armia' słodziaków coraz bardziej się powiększa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Misie u Ciebie królują :)Ale są mega słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. slicznie wyglada na tym lnie ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i wizytę na moim blogu :)
Miło mi, że go odwiedzacie :D