Obserwatorzy

poniedziałek, 9 lutego 2015

Dalia DFEA - odsłona II

Tydzień spędzony w domu z dziećmi zaowocował sporymi postępami przy haftowaniu dali, 
choć przyznam szczerze, że liczyłam na coś więcej ;)
Dzieci jeszcze w 100% zdrowe nie są, ale teraz opiekę nad nimi przejął tatuś...
niech też sobie odpocznie :P
Wczoraj już myślałam, że z mojego powrotu do pracy nici...
już w nocy kiepsko spałam, rano bolał mnie kręgosłup (jakbym źle spała), potem zaczęły boleć mięśnie i kości...do tego stan podgorączkowy i ból głowy! 
Na szczęście po zażyciu końskiej dawki leków przeciwbólowych jakoś wszystko się rozeszło i tylko kaszel mi został, ale z tym idzie żyć.
Ciężko odnaleźć się w pracy po przerwie...nie wiedziałam w co ręce włożyć.

Dobrze, ale do rzeczy...

na początku minionego tygodnia wyglądała tak


potem tak


w sobotę zaczęłam wyszywać detale w sepii 
zdjęcie niewyraźne...nie zauważyłam :( 


wczoraj wieczorem już było tyle


Jeszcze troszkę przede mną...mam jednak cichą nadzieję, 
że do końca tygodnia uda się ją skończyć.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę zdrowia, bo obecnie o choróbska nie trudno :/


37 komentarzy:

  1. tydzień się dopiero zaczął więc na pewno zdążysz :) trzymam kciuki :)Dalia oczywiście piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim tempie na pewno zdążysz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna dalia :) Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowka zycze :-) A dalia juz prezentuje sie zjawiskowo :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dalia coraz piękniejsza! Życzę zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A u Ciebie widzę piękna dalia urosła, śliczne są te wzorki też planuję kiedyś kilka z nich zrealizować, trzymam kciuki żeby udało się skończyć jak najszybciej śliczny obrazek.

    OdpowiedzUsuń
  7. No to finał już tuż, tuż:) Zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny kwiatek rośnie.zazdroszczę tych kart zielnikowych,idzie Ci migiem.Zdrówka życzę dla Ciebie rodzinki

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kwiatek powstaje :)
    To chyba jakiś wirus paskudny bo wszędzie słyszę że ktoś chory ;d
    Ja przesiedziałam 2 tygodnie z chora córą, ona wydobrzała a teraz kolej na mnie ..o zgrozo

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ Ty masz tempo ! Za tydzień pewnie będzie nowy kwiatek :)
    Życzę zdrowia dla całej Rodziny !

    OdpowiedzUsuń
  11. To trzymam kciuki, piękny obraz ;o)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna!!! Masz turbo igłę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale tempo zazdroscze! Cudowne postepy jeszcze chwila i bedzie koniec

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie się prezentuje, a haft w sepii dodał bardzo dużo uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda na to, że zdążysz przed kolejnym weekendem. :)
    Obyś tylko choróbsku się nie dała.

    OdpowiedzUsuń
  16. Aby już wszyscy zdrowi byli i Ty też! Bo ewidentnie jakiś wirus krąży!
    Haft coraz piękniejszy :-) skończysz go szybciutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, zdrówka dla ciebie i dzieciaków :)
    Dalia pięknie rozkwitła. Do końca tygodnia chyba skończysz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ty jak zawsze expresem haftujesz. Życzę zdrowia bo mnie drugi tydzień trzyma i jest koszmarnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny haft, trzymam kciuki za szybkie zakończenie, i oczywiście zdrówka dla rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedy Ty przy dzieciakach masz czas na takie tempo ?:)
    Będzie kolejna piękna karta do kolekcji!

    OdpowiedzUsuń
  21. ślicznie się zapowiada :) Dla całej rodzinki dużo, dużo zdrowia! :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Podziwiam takie duże prace:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny haft Aniu ale bedziesz miała kolekcję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tobie też dużo zdrówka, trzymam kciuki by udało Ci się zdążyć hafcik ukończyć :) tak jak sobie zaplanowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna dalia, przybywa w zawrotnym tempie. Ja przy moich łobuzach to tylko gdy śpią mogę wyszywać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tempo masz imponujące. Mnie ostatnio strasznie boli prawy bark i wyszywam z tym bólem,a co krzyżyki są silniejsze. Życzę zdrowia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i wizytę na moim blogu :)
Miło mi, że go odwiedzacie :D