Obserwatorzy

poniedziałek, 16 listopada 2015

Tulipany DFEA - odsłona I

Dawno mnie tu nie było...
wyszywanie idzie jak krew z nosa,
są dnia, że idzie w miarę sprawnie,
ale są też dni, kiedy wcale nie biorę igły w palce:(
Jakieś 2 tygodnie temu zaczęłam wyszywać kolejną kartę zielnika.
Przez ten czas prezentowało się to tak...

 Jak zwykle zaczęłam od głównego kwiatka.
Jak widać, idzie mi opornie.
Jeszcze sporo zanim skończę ten element.

Jesień to chyba jakiś ciężki czas dla mnie,
zamiast korzystać z możliwości nieskrępowanego czasu na wyszywanie
ja czuję jakąś niechęć i niemoc.
Mam nadzieję, że przed Nowym Rokiem przejdzie.

Pozdrawiam Was serdecznie 
i mam nadzieję, 
że o mnie nie zapomnieliście....

Do następnego...oby wcześniej...


40 komentarzy:

  1. Czasami tak to bywa, nic na siłę. A haft będzie na pewno piękny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczęłaś tulipany? Super! Najpierw będę ci kibicować, a potem sama się za nie zabiorę...:) A z wyszywaniem mam to samo, ale to już wiesz.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że to u Ciebie jako pierwszej zobaczę te tulipany :)

    Mnie też czasem ogarnia takie zniechęcenie... ale o dziwo na xxx chęci mi nie brakuje ;) Życzę szybkiego powrotu weny i turboigiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ważne że idzie do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze, że coś się pokazuje, a ten okres minie, nieraz trzeba po prostu odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki żeby wróciła wena :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wena niedługo powróci. Czasami dobry jest odpoczynek od xxx

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne kolory, takie wiosenne ;)
    A u mnie wprawdzie wyszywa się, ale znaczenie mniej, bo wieczorem bardzo szybko padam. Kiedy znowu wrócą siły do pracy ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapału i energii życzę! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Hafcik wychodzi pięknie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każda z nas ma czasami takie dni zastoju, ale najważniejsze, że w ogóle coś pomału się tworzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. właśnie haftuję sampler różany, a po nim właśnie zabieram się za tulipanka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. cóż.. idzie jak idzie, dla mnie to co jest, pięknym jest i już zachwyca;
    co do niechcieja... hm, z nim się nie wygra. Można go przeczekać, na wzgardę wziąć można go, na udawaczkę, że coś ciekawszego wpadło do głowy i serca, na śpiocha delikatnego, jednak najlepiej pogodzić się i ulec... On odpuści, prędzej czy później....
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. Haft zapowiada się pięknie, a chęci wrócą, trzeba tylko przeczekać ten czas :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Haftuj, haftuj bo haft piękny a ja wiem bo wyhaftowalam tulipany:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki piękny hafcik się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ jestem ciekawa tego wzoru! Niesamowite kolory na tych płatkach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie się zapowiada,te kolorki...aż kuszą,by je zacząć ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. No i dzięki Bogu nie spełniły się Twoje przepowiednie o porzuceniu serii zielnikowej :)) Niech Ci "igłowstręt" przejdzie jak najszybciej :)
    Z pozdrowieniami listopadowymi
    A.

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzymam kciuki zeby chęci wrocily!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Krok po kroczku i będzie całość a wtedy znajdzie wena na nawą pracę i tak do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ze mną jest podobnie. Czasem idę jak burza, a później nie dotykam igły przez tydzień :(.
    Idzie ci świetnie, kto powiedział , że musisz skończyć haft " na jutro".
    Tulipan zapowiada się świetnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny kwiat wybrałaś, więc powstanie, a że dłużej niż wcześniejsze karty, to co - do wiosny ma czas na rozkwitnięcie. Ale trzymam kciuki by szybciej się pokazał w całej okazałości.
    Mnie brak weny trzyma od sierpnia :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakie fajne, delikatne kolory ;) A te niemoc tworcza to chyba trzeba przeczekac. Na sile to na pewno nie z przyjemnoscia. Szybkiego powrotu "do formy" ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Spokojnie.....masz czas do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem ciekawa tego tulipana. Życzę szybkiego powrotu do formy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Niemoc minie, ale przestań o niej myśleć. Znajdź sobie zupełnie inne zajęcie lub po prostu odpoczywaj np z dobrą książką, przyjemną muzyką lub z ciekawym filmem.
    Może masz ochotę na inne rękodzieło - możliwości mnóstwo.
    Cieszę się bardzo z nowej karty zielnika, będę zaglądała :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  28. Będzie cudnie, ja Cie Aniu ogłaszam królową kwiatów :), a niemoc to chyba spowodowana pogodą :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo podziwiam wszystkie haftujące kobietki. Za pomysły, wykonanie i za ogromną cierpliwość. Pędzlem się jednak szybciej maluje......hehe. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czekam, czekam na dalsze etapy haftowania moich ulubionych tulipanów :).

    Teraz nastała szaro, bura jesień, to rzeczywiście człowiek jest taki niedorobiony ;).

    OdpowiedzUsuń
  31. No i pieknie sie zapowiada trzymam kciuki za wene

    OdpowiedzUsuń
  32. Tulipan pięknie się zapowiada!
    Chyba każda z nas ma takie przypływy i odpływy weny. A teraźniejsza, paskudna pogoda w tym nie pomaga.
    Życzę szybkiego powrotu formy xxxx !!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Wydaje mi się, że jesień po prostu taka jest, że się odechciewa wielu rzeczy. Ale coś dłubiesz, w sumie nie coś, a tulipany i na pewno za niedługo przyjdzie więcej energii i cudowne kwiaty się wyłonią :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknie się kolory "układają" będzie cudny tulipanek :)

    OdpowiedzUsuń
  35. piękne początki :) ale nie zmuszaj się jeśli nie ma weny, odłóż na bok, odczekaj chwilę, zajmij się czymś innym, wena wróci i zatęskisz za zielnikiem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i wizytę na moim blogu :)
Miło mi, że go odwiedzacie :D