Obserwatorzy

czwartek, 16 czerwca 2016

Zmagania z igłą - inaczej ;) Portmonetka (I)

O tym, że mam wizję,
pisałam już jakiś czas temu...
Niestety od wizji do przejścia w czyn czasami droga bywa długa.
Bigle kupiłam rok temu...
leżały grzecznie w szafie...spoglądały na mnie 
wzrokiem pytającym: "Kiedy kobieto ty nas w końcu użyjesz?"
Po zakupie wzoru botanicznego alfabetu,
wiedziałam, że wymarzona portmonetka 
będzie z jedną w tych literek. 
Padło na literkę C.
Czemu ona?
Portmonetka ma być dla córki (zarezerwowała ją sobie)
i choć ma na imię Maja,
nie wybrałam M.
Jakoś kolorystyka M nie przypadał mi do gustu...
Portmonetka ma być na pieniążki,
więc C (angielskie: CASH) wydało mi się idealne dla młodej osóbki ;)
C jak c, ale te nasturcje w energetycznym kolorze :D
Wyszywałam na oliwkowym Belfaście,
więc sam haft jest trochę większy
 niż literki używane do zrobienia kartek.
Portmonetka wyszła jednak odpowiedniej wielkości.
Ale, ale...schody zaczęły się gdy skończyłam haft (to dla mnie pikuś) 
i trzeba było zabrać  się za krojenie i zszywanie!
O la Boga! 
Zakupiłam bawełniana tkaninę, która stała się wnętrzem portmonetki.
Nie zapomniałam też o wypełnieniu...
nie chciałam stworzyć flaczka ;)
Wykrój robiony na oko,
tak jak serce dyktowało
(wcześniej trochę pooglądałam w internecie jak to wygląda)
i po męczarniach szyciowych...
jest!
 Taka zielona żabka wyszła :)
 Bigiel przyszywany i niestety od środka widać krzywiznę szycia :/
Co mówicie? Ujdzie, jak na pierwszy raz?
Córka jeszcze nie widziała :P
Mam nadzieję, że będą kolejne :D

Pozdrawiam Was 
i dziękuje za przemiłe komentarze 
pod karteczką :D
Udanego weekendu Wam życzę,
bo to już kolejny tydzień dobiega końca...


53 komentarze:

  1. Śliczna :) Nie ma się czego uczepić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super bardzo fajnie Ci wyszła ta portmonetka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie bomba! Ja bym się szybko zniechęciła, więc podziwiam cię za całość.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W życiu bym nie pomyślała że to pierwszy taki szyciowy raz!

    OdpowiedzUsuń
  5. wcale nic nie widać, że krzywo. Jak dla mnie jest piękna. Córka na pewno zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Debiut na szóstkę! Wyszło prześlicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie bomba! Śliczne portmonetka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam żadnej męczarni nie widzę :) U mnie bigle leżą już chyba ponad 2 lata :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ superaśny portfelik:-) Zdolniacha z Ciebie:-)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. No powiem Ci niesamowicie wyszło :) Debiut? No brawa! Piękna portmonetka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu ujdzie, ujdzie. Wyszło Ci jak na pierwszy raz po prostu zajeb.... To nie takie proste wszyć w bigiel. A ten hafcik poezja

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie wybrnęłaś z kłopotu, hafcik świetny, a to "cuś"- bigle, nawet nie wiedziałam, że tak się nazywa, zawsze kojarzyło mi się z kolczykami, a to do portfelika zastosowane. Masz pomysła Aniu. Gratuluję wykonania.)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne są te Twoje wizje, portfelik piękny Ci wyszedł jak dla mnie rewelacyjny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. No Anno teraz to jak sobie popatrzę to może i ja chwycę za bigle :) Świetna ta żabka ! :D A to, że zdolna jesteś to już dawno wiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakby młoda nie chciała - to mnie możesz zaadoptować ;)) choć na Celinę się nie przerobię ;))
    A tak poważnie - to sympatyczna żabka :)) Podziwiam odwagę we wszywaniu bingli - ja jeszcze tego nie próbowałam :)
    Pozdrawiam
    A. (pseudo Celina ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. No przecież wierzyłam w Ciebie :D :* Czekam na kolejną :D

    OdpowiedzUsuń
  17. No mam nadzieje, że będą następne bo ta pierwsza wyszła rewelacyjnie ;) Piękna żabka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakie to jest piękne!!!!!
    Taka portmonetka to i moje marzenie ;)
    Może jakiś kursik jak zrobić takie cudeńko?

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie wyszło ! Podziwiam Cię , bo u mnie taki wzorek by leżał dobry rok zanim bym z niego uszyla portfelik.
    Brawo Aniu, jesteś Mistrzem !

    OdpowiedzUsuń
  20. Brawo ANiu :) Piękna jest, ja tam nie widzę żadnych niedociągnięć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Naprawdę udany wytworek. Literka jest prześliczna !

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, wcale nie wygląda jak "na pierwszy raz" :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękny portfel! Nigdy nie pomyślałabym, że to pierwszy taki wyrób :-) Jak dla mnie doskonały :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fantastyczna :) A krzywizny jak na pierwszy raz nie rzucają się w oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękna. Ja bym rzuciła taka robotke w kąt. Nie na moje nerwy. Wiec podwójnie podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. O nie mogę jakie cudeńko zrobiłaś! Przepiękna!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wowwwww! jakie cudeńko,wygląda jak z szafy babci:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy ujdzie jak na pierwszy raz?.........jest KAPITALNA. Wygląda jakby to była nie pierwsza a co najmniej dziesiąta praca. Gratuluję i podziwiam. Córka będzie cała happy:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Skąd ja to znam... Siedzi sobie pomysł w głowie i koniecznie chce wyjść, a kiedy przychodzi moment realizacji zaczynają się większe i mniejsze wyzwania, ale jak ktoś jest zdeterminowany, to żadne schody mu nie straszne ;-)
    Aniu, portmonetka w Twoim wykonaniu jest bajeczna. Literka też jest piękna i czy musi być pasować do imienia właścicielki? Moim zdaniem nie.
    PS. napisz jak córka zareagowała na ten cudny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Żabcia zadebiutowała cudnie.
    Również dołączę do podziwów nad tym dziełem

    OdpowiedzUsuń
  31. Najtrudniejszy pierwszy krok....Tobie się udało!!! Gratulacje :) Córeczka będzie zachwycona!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Wow!!!! Przesliczna jest, córka na pewno bedzie szczesliwa z prezentu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Portmonetka pełną gębą ;)
    Podobać mi się ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. O, poradziłaś sobie rewelacyjnie, bo portmonetka wyszła Ci super :).

    Córka na pewno będzie bardzo zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspaniale wykonany i wykorzystany hafcik.

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękna i na pewno się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Moje bigle też już swoje leżą i czekają na decyzję. Mam obawy co do dobrego skrojenia materiału w miejscu przyszycia do bigli... No tak. Szycie nie jest moją mocną stroną. Powinnam zrobić sobie papierowy wykrój. Zainspirowana twoja portmonetką może szybciej się zdecyduję...

    OdpowiedzUsuń
  38. Przepiękne cudo stworzyłaś. Bardzo zdolne rączki masz!

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny portfelik! Na pewno się spodoba obdarowanej;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Portfelik wygląda obłędnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Wyszła naprawdę świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  42. jakie to słodkie!
    moja córa uwielbia to określenie :-)
    ale do tego maleństwa pasuje idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  43. Piękna, chyba mnie zmobilizowałaś do użycia mojego bigla, również leczy ponad rok ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. Piękna, chyba mnie zmobilizowałaś do użycia mojego bigla, również leczy ponad rok ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Rewelacja! Bardzo mi się podoba.
    Uwielbiam takie portfeliki! A Twój jest wyjątkowej urody!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i wizytę na moim blogu :)
Miło mi, że go odwiedzacie :D